sobota, 26 listopada 2011
Nie wolno odcinać od internetu
Trybunał Sprawiedliwości UE wydał przełomowy wyrok potwierdzający, że nie można zobowiązywać dostawców Internetu do monitorowania i filtrowania przesyłanych treści. Do nakładania takich obowiązków dążą m.in. niektóre organizacje chroniące prawa autorskie. Zagrażają w ten sposób bardzo ważnej zasadzie funkcjonowania Internetu - zasadzie neutralności. Wyrok oznacza, że konieczne będzie opracowanie takiej metody ochrony tych praw, która zachowa neutralność sieci http://curia.europa.eu/jurisp/cgi-bin/form.pl?lang=PL&Submit=rechercher&numaff=C-70%2F10
środa, 23 listopada 2011
Jak cytować, żeby nie być posądzonym o plagiat?
Prawo autorskie przewiduje różne formy korzystania z cudzej wiedzy. Zacząć należy od tego, że przy dzisiejszym dostępie do informacji praktycznie nie ma utworu, który nie odwołałby się do innego, i trudno jest stworzyć publikację, która z czegoś nie czerpie, zwłaszcza z tzw. wiedzy powszechnej, którą niewątpliwie zawiera krótka, napisana przystępnym językiem informacja o leczeniu i zapobieganiu chorobom.
Ze względu na charakter nawiązania do cudzego utworu wyróżnimy:
- utwory samoistne – autor czerpie tutaj z dotychczasowego dorobku naukowego czy artystycznego, ale nie nawiązuje wprost do żadnego konkretnego dzieła;
- utwory niesamoistne – takie, w których autor wprost czerpie (nawiązuje) do cudzego utworu. Takie nawiązanie może przybrać następujące formy:
- opracowanie cudzego utworu – wówczas mówimy o tzw. utworze zależnym,
- zapożyczenie – wówczas mówimy o utworze z zapożyczeniami,
- inspiracja – wówczas mówimy wówczas o utworze inspirowanym,
- cytat.
Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>
Jest to bardzo ważne, bo od tego zależy dopuszczalność i zasady przytaczania cudzych utworów.
Ad a.
Opracowanie (utwór zależny) – jest to utwór, który powstał na bazie utworu pierwotnego, np. tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, streszczenie.
Rozporządzenie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego, chyba że prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły (np. tłumaczenie bardzo starej książki).
W Pana opisach chorób raczej nie można dopatrzyć się cech opracowania, nie korzysta Pan bowiem przy opisie choroby z jednego źródła, tylko z kilku, ponadto przywołana literatura jest inna przy każdej z chorób. Gdyby wziął Pan np. jeden podręcznik medycyny i napisał krótkie streszczenie poświęcone każdej z chorób na podstawie informacji zawartych w takim podręczniku, to byłoby to opracowanie (w istocie streszczenie).
Ad b.
Utwór inspirowany – nie jest uważany za opracowanie utwór, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem (art. 2 § 4 pr. aut.), czy też – jak to mówiły przepisy poprzednio obowiązującej ustawy o prawie autorskim (art. 3 § 4) – utwór mający cechy samodzielnej twórczości, chociaż podnietę (pobudkę) do niego dał cudzy utwór.
Do wykorzystywania utworu inspirowanego nie jest konieczna zgoda uprawnionego do utworu pierwotnego (inspirującego), gdyż sama inspiracja nie narusza jego autorskich praw majątkowych. W Pana artykułach również trudno się dopatrzyć cech utworu inspirowanego, ponieważ trudno powiedzieć, czym miałby się Pan „zainspirować”. O takim utworze można by mówić wtedy, gdyby napisał Pan np. artykuł poświęcony nowym technikom leczenia raka pod wpływem wykładu wygłoszonego na konferencji lub gdyby np. zamieścił Pan artykuł polemizujący z artykułem jakiegoś naukowca.
Ad c.
Utwór z zapożyczeniami – są to sytuacje, kiedy np. umieszcza się w swoim utworze tabele z danymi statystycznymi z cudzej książki, choćby w celu poparcia jakiegoś twierdzenia. Nie jest to wówczas cytat, bo cytować można urywek, a nie znaczny fragment, nie jest to również inspiracja (bo tabele zostały przeniesione bez żadnych zmian, poza tym tabele nikogo nie inspirują).
Z utworem z zapożyczeniami mielibyśmy do czynienia, gdyby do opisu każdej z chorób dodawał Pan np. tabelę z danymi statystycznymi dotyczącymi, załóżmy, ryzyka zachorowania na opisywaną chorobę, przy czym za każdym razem z tego samego źródła, ewentualnie np. z dwóch. Jeśli jednak podając ryzyko zachorowania na zawał serca, umieszcza Pan w opisie tabelę z monografii poświęconej zawałom serca; pisząc np. o astmie, umieszcza Pan tabelę z innej monografii poświęconej astmie, a pisząc o nadciśnieniu – tabelkę z książki poświęconej nadciśnieniu, to nie jest to utwór z zapożyczeniami (choć oczywiście muszą być zachowane warunki cytatu – zob. niżej).
Przyjmuje się, że w przypadku utworu z zapożyczeniami mamy do czynienia z rozpowszechnianiem części cudzego utworu (np. owych tabel) i wymaga to zgody właściciela praw autorskich.
Ad d.
Cytat (art. 29, 34 i 35 prawa autorskiego) – to najważniejsze dla nas zagadnienie. Cytat jest to DOSŁOWNE przytoczenie w dziele własnym w całości lub w części utworu, wraz z wymienieniem imienia i nazwiska twórcy oraz źródła.
Myślę, że przede wszystkim z tą sytuacją mamy do czynienia w Pana wypadku. Jak więc prawidłowo cytować cudze utwory?
Na początek: co nie jest cytatem?
- Nie jest nim sytuacja, gdy ktoś przytacza fragment cudzego utworu, ale nie podaje źródła i twórcy, tak że odbiorca nie jest w stanie zorientować się, że w istocie ma do czynienia z cudzą twórczością – wówczas mówimy o plagiacie, który jest oczywiście naruszeniem praw autorskich. Z taką sytuacją mielibyśmy do czynienia, gdyby użył Pan w swoim artykule fragmentu cudzej książki i nie podał źródła i twórcy (w jaki sposób powinno się podać źródło i twórcę – odpowiedź niżej).
- Cytatem nie jest też sytuacja, gdy ktoś przytoczył znaczny fragment czyjegoś utworu, ale dopełnił wymogu podania jego autora. Działanie takie nie jest plagiatem, ale stanowi przekroczenie granic dopuszczalnego cytowania – najczęściej zdarza się to w utworze z zapożyczeniami (wymagają one zgody właściciela praw autorskich – jak w podanym przykładzie z tabelami).
Jakie są warunki prawidłowego cytowania?
- Należy wymienić imię i nazwisko twórcy oraz źródło (art. 34 pr. aut.). Ustawa nie wskazuje, w jaki sposób powinno to nastąpić – mówi jedynie, że powinno uwzględniać się istniejące możliwości. W przypadku utworów literackich (np. artykułów) konieczne trzeba więc podać:
- nazwisko autora,
- pierwszą literę jego imienia (ustawa mówi wyraźnie, że należy wymienić twórcę „z imienia”, co oznacza, że w zasadzie należałoby podać pełne imię, jednak powszechna i przeważnie akceptowana jest praktyka podania jedynie pierwszej litery),
- tytuł cytowanego utworu,
- strony,
- rok wydania,
- wydawnictwo,
- a jeśli przytaczamy fragment encyklopedii lub słownika – również wydawcę,
- jeśli zaś artykuł z czasopisma – to nazwę gazety i autora.
Ww. informacje należy podać w formie przypisu. Natomiast – odpowiadając na Pana pytanie – powołanie autora i źródła jedynie w spisie literatury (bibliografii) nie spełnia wymogów z art. 34 (orzeczenie SN z 29.12.1971 r., OSN 1972, Nr 7-8, poz. 133, z glosą A. Wiśniewskiego, NP. 1973, nr 5, s. 781).
Oczywiście należy rozróżnić tutaj dwie kwestie:- Jeśli cytuje Pan cudzy utwór, tj. przytacza go DOSŁOWNIE, to musi Pan wstawić przypis, a nie zamieścić tylko dane w bibliografii. Jest to logiczne, przecież czytelnik, czytając samą bibliografię, nie wie, który fragment artykułu jest cytatem.
- Jeśli zaś tylko korzysta Pan z cudzych opracowań w celu zdobycia informacji, a następnie sam Pan na ich podstawie formułuje pewne tezy, opisuje symptomy chorób własnym słowami, wówczas nie jest konieczny przypis – wystarczy przytoczyć książki, z których Pan korzysta, na końcu w bibliografii.
- Cytat polega na DOSŁOWNYM (w formie niezmienionej) przytoczeniu cudzego dzieła, bez wprowadzania jakichkolwiek korekt. Jeśli zniekształca Pan fragment przytaczanego utworu (np. wycina pewne słowa), wówczas nie możemy mówić o cytacie, a w takim wypadku przytaczający może dopuścić się naruszenia autorskiego prawa osobistego w postaci nienaruszalności treści i formy utworu (art. 16 pkt 3 pr. aut.).
- Cytat jest możliwy jedynie w utworze stanowiącym samoistną całość – w dziele, które zawiera cytaty, musi występować element twórczości własnej (co raczej występuje w Pana wypadku).
- Określony zakres cytatu – wolno przytaczać urywki rozpowszechnionych utworów (np. tezy z książki) lub też w całości drobne utwory. Przekroczeniem granic dozwolonego użytku jest np. przepisanie kilku stron cudzej pracy w swoim artykule, nawet jeśli odwołanie zostało właściwie oznaczone.
- Cytowanie musi odbyć się w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości – cytat musi służyć poinformowaniu, uzasadnieniu swojego zdania, podaniu tez na jego poparcie, ułatwieniu ich zrozumienia (wyjaśnienie) czy zgrabnemu ujęciu jakiejś skomplikowanej myśli (nauczanie).
- Przytaczany utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu twórczości własnej,aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne dzieło. Oznacza to, krótko mówiąc, że to Pan tworzy artykuł i zamieszcza w nim cytaty, odwołania, a nie same cytaty tworzą Pana artykuł.
- Cytowanie musi spełniać ogólne wymogi dozwolonego użytku, tj. nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy (art. 35).
Jeśli te warunki są spełnione, to cytowanie jest nieodpłatne, tj. twórcy nie przysługuje wynagrodzenie.
Na ten temat napisałem dwa artykuły. Jeśli chciałby Pan jeszcze dowiedzieć się o kwestiach teoretycznych, to podaję linki: Rozważania o cytowaniu utworów literackich (artykuł dotyczący cytatu) oraz Opracowanie cudzego utworu czy tylko inspiracja? (artykuł dotyczący form korzystania z cudzych dzieł).
Podsumowując: jak powinien Pan pisać, by nie naruszyć praw autorskich?
Po pierwsze, jeśli przytacza Pan cudzy utwór (np. fragment książki), musi Pan zamieścić przypis – z podaniem informacji, o których mowa wyżej. W takim wypadku samo umieszczenie cytowanego dzieła w bibliografii bez wskazania, w którym dokładnie miejscu jest cytowane, stanowi naruszenie praw autorskich (jest plagiatem).
Po drugie, powinien Pan – biorąc pod uwagę, że artykuły są krótkie – unikać przytaczania zbyt długich fragmentów książek, bo przedmiotem cytatu może być urywek cudzego utworu. Jeśli przekroczy Pan dopuszczalne granice (np. połowę Pana artykułu będzie stanowić fragment podręcznika medycznego), to powstanie (nawet jeśli powoła Pan ów fragment w przypisie)utwór z zapożyczeniami (czyli rozpowszechnianie części cudzego utworu) i wtedy będzie wymagana zgoda twórcy.
Po trzecie, jeśli jedynie korzysta Pan z cudzych utworów, ale nie przytacza ich dosłownie, to powinien Pan zrobić to tak, by Pana artykuły nie zostały uznane za opracowanie cudzego utworu. Jeśli tak się stanie, to będzie Pan musiał zapłacić wynagrodzenie właścicielom praw autorskich. Nie może więc Pan np. zamieszczać w każdym artykule streszczenia rozdziału podręcznika medycznego mówiącego o takiej a takiej chorobie bez zgody właściciela praw autorskich do tegoż podręcznika. Natomiast jeśli Pan korzysta z kilku źródeł, używa Pan własnych słów do opisu chorób, nie przepisując „słowo w słowo”, w dodatku korzysta Pan z odmiennej literatury dla różnych chorób – to wówczas po prostu tworzy Pan własne dzieło (utwór samoistny), w którym nie nawiązuje Pan wprost do cudzej twórczości. W takim wypadku warto byłoby mimo wszystko zamieścić bibliografię.
poniedziałek, 21 listopada 2011
Będzie łatwiej blokować treści w internecie
Nielegalne kopie książek, filmów i mp3 w sieci zostaną szybciej zablokowane. Właściciel lub administrator portalu będzie musiał zablokować nielegalną treść zamieszczoną przez użytkowników w jego serwisie, jeśli otrzyma w tej sprawie wiarygodną wiadomość.
Takie zasady przewiduje przyjęty już przez Komitet Rady Ministrów projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Według projektu, zawiadomienie będzie mógł wysłać internauta, który zauważy, że zostały złamane przepisy, lub pełnomocnik osoby, której prawa autorskie zostały naruszone. Takie rozwiązanie zawiera projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Przewiduje on, że wiarygodna wiadomość musi zawierać konkretne elementy. Są to m.in. imię, nazwisko i dane kontaktowe nadawcy, opis pirackiego pliku i miejsca, w którym on się znajduje. Jeśli zawiadomienie wyśle adwokat, powinien dołączyć kserokopię lub skan pełnomocnictwa udzielonego przez klienta.
Według projektu, zawiadomienie będzie mógł wysłać internauta, który zauważy, że zostały złamane przepisy, lub pełnomocnik osoby, której prawa autorskie zostały naruszone. Takie rozwiązanie zawiera projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Przewiduje on, że wiarygodna wiadomość musi zawierać konkretne elementy. Są to m.in. imię, nazwisko i dane kontaktowe nadawcy, opis pirackiego pliku i miejsca, w którym on się znajduje. Jeśli zawiadomienie wyśle adwokat, powinien dołączyć kserokopię lub skan pełnomocnictwa udzielonego przez klienta.
Źródło: www.lex.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)